Polscy emigrancji

Polscy emigranci – kamień w bucie polityków?

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Temat polskiej emigracji wielokrotnie był podnoszony przez polityków, zarówno lewej, jak i prawej strony sceny politycznej, opozycji i rządzących. Nic dziwnego, na emigracji przebywa ponad 2,5 miliona Polaków (dane na koniec 2017), czyli znaczna część społeczeństwa, w dodatku młoda i aktywna zawodowo. Dla polityków opozycji rozmiar polskiej emigracji jest wygodnym dowodem na to, że władza działa nieskutecznie, dla rządzących jest „trudnym orzechem do zgryzienia”, bo skoro jest tak dobrze, to czemu tyle osób woli mieszkać poza Polską. Dla wszystkich jest to znaczący elektorat, do którego trzeba trafić, by móc odnieść sukces wyborczy. Przyjrzyjmy się niektórym wypowiedziom polityków z ostatnich lat.
Zachęty do powrotu – stały punkt polskich rządzących…

Choć można odnieść wrażenie, że zawirowania związane z Brexitem i spadek bezrobocia w Polsce spowodowały większe zainteresowanie rządzących polską emigracją, to uczciwie należy przyznać, że już w 2014 roku ówczesny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, nawiązując do wzrostu nastrojów antypolskich na wyspach brytyjskich zapisał na Twitterze sławetne:

"Jeśli Polak jest brytyjskim podatnikiem to chyba z prawem do ulg i przywilejów? Zresztą, Rodacy, wracajcie."

Radosław Sikorski

Kontynuację tego trendu doskonale widać śledząc wypowiedzi aktualnie rządzących polityków. Już w 2016 roku, jeszcze jako wicepremier i minister rozwoju, Mateusz Morawiecki mówił:

"Wracajcie do Polski (...). Wielkim dniem dla Polski będzie, kiedy wszyscy Polacy mieszkający za granicą wrócą do kraju".

Mateusz Morawiecki

Następnie dodał, że spodziewa się odwrócenia trendu, spowodowanego dynamicznym wzrostem płac w Polsce, w ciągu najbliższych 5 -7 i zatrzymania emigracji zarobkowej.

Rok później podczas wizyty w Wielkiej Brytanii zachęcał:

"Wszystkie młode rodziny z dziećmi proszę: wróćcie do nas; to będzie dobre dla Polski, a niekoniecznie złe dla Wielkiej Brytanii". 

Mateusz Morawiecki

W lutym tego roku, minister przedsiębiorczości i technologii w rządzie Mateusza Morawieckiego ujawniła, że przygotowywany jest plan zachęcający emigrantów do powrotu, zakładający m.in. liczne korzyści podatkowe. Minister zaznaczyła:

"Jesteśmy w stanie zachęcić do powrotu nawet 30 proc. diaspory (po 2004 roku)." Następnie dodała "Razem z zagranicznymi i polskimi przedsiębiorcami przygotowujemy dla nich dobre oferty ciekawej, wysoko płatnej pracy."

Można jednak odnieść wrażenie, że emigranci w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii czy Norwegii niespecjalnie wierzą rządowej propagandzie o polskim cudzie gospodarczym, gdyż ich liczba poza Polską powoli, lecz sukcesywnie rośnie.
…jak i narzekania opozycji

Ponieważ Polacy mieszkający za granicą są sporą grupą wyborczą, wielu opozycyjnych polityków próbuje właśnie dzięki ich głosom zwiększyć swoje poparcie. W 2015 roku udało się to Pawłowi Kukizowi (jego partia dostała 24% głosów z Wielkiej Brytanii), czy Januszowi Korwin-Mikkemu (okrągłe 20% ze Zjednoczonego Królestwa). Jeszcze przed wyborami ten pierwszy powiedział, że Polacy nie chcą żyć w kraju, gdzie „panuje schizofreniczne prawo, prawo wymierzone w obywatela, prawo preferujące interesy partyjne i urzędnicze” i określił obecną sytuację jako „eksterminację polskości”.

Pan Janusz Korwin-Mikke zapowiedział podczas wizyty w Sanoku w 2015 roku, że jak dojdzie do władzy, to zlikwiduje podatek dochodowy i ZUS, dzięki czemu nie tylko emigranci wrócą, ale również 2 miliony „Angoli” przyjedzie do Polski pracować.

Lider największej partii opozycyjnej, Grzegorz Schetyna w lipcu tego roku zapowiedział, że Polacy zaczną wracać „bo praca w Polsce będzie się opłacać”, nawiązując do postulatów Donalda Tuska. Jako wabik zapowiedział podniesienie płacy minimalnej o 600 złotych.

Jak zatem nietrudno zauważyć, Polska emigracja to temat niezwykle żywy i istotny dla polityków. Szkoda tylko, że rozgrywany głównie do celów politycznych i przypominany przed wyborami.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi